Tomek Łysakowski

Tomek Łysakowski

39p

27 comments posted · 0 followers · following 0

72 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Burdel po amerykańsku · 0 replies · +1 points

Pełna zgoda, tyle tylko, że nasze dziennikarstwo tradycyjnie woli powierzchownie po problemie się ślizgać, niż dogłębnie analizować. W końcu to wymaga i czasu, i skrupulatności - a za wierszówkę wyjdzie podobnie, co za miałkie dywagacje o kolejnych Big Brotherach.

77 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Wielki Brat w smartfonie · 0 replies · +1 points

Wow, mocne. Zastanawiam się tylko, czy rzecz dotyczy amerykańskiego FB, czy u nas też się zrywa sezonowo...

PS. Zamieniłem wklejony film na kod, bo mi się cuda zaczęły dziać na stronie.
Mam nadzieję, że zostanie mi wybaczone :)

84 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Jak kłamią urzędy s... · 0 replies · +2 points

Oj, chyba się skuszę :)

84 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Konsulting za miliony · 1 reply · +1 points

Tak, w opisie biurokracji przydaje się metafora nowotworu. Niestety, wciąż nie ma onkologów, którzy by to potrafili leczyć. :(

84 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Jak kłamią urzędy s... · 2 replies · +2 points

Ha, świetny pomysł w naszym zmęczonym politykami kraju.

84 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Jak kłamią urzędy s... · 0 replies · +1 points

Przez "państwo, które traci" rozumiem nas, podatników. Jak sobie sami zapłacą, to nam nie oddadzą części podatków.

85 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Jak kłamią urzędy s... · 0 replies · +2 points

Wiem, że poprzedni wywód pozornie nie łączy się bezpośrednio z działaniem urzędów skarbowych, jestem jednak głęboko przekonany, że podobne patologie szybko by zniknęły, gdyby kontrolę nad działaniami tych instytucji sprawowali bezpośrednio obywatele (zresztą, pamiętajmy, że w USA kontrola dotyczy nie tylko procesu stanowienia ram prawnych - przeważnie nawet niższych rangą urzędników stanowych i lokalnych powołuje się tam i odwołuje w głosowaniu powszechnym), a nie wybierani raz na 4 lata z centralnie układanych list partyjnych politycy.

85 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Jak kłamią urzędy s... · 0 replies · +5 points

Jeśli większość obywateli w państwie demokratycznym jest wystarczająco zdeterminowana, by coś zmienić, nie są oni wcale bezsilni. Dowodem na to choćby batalie, jakie na przełomie XIX i XX wieku stoczyli w USA na poziomie stanowym tzw. progresywiści, dzięki którym w większości stanów obywatele mogą dziś bez udziału parlamentu przegłosowywać w referendum własne ustawy (na mapce poniżej - zielone), poprawki do konstytucji (żółte) lub ustawy i poprawki do konstytucji (niebieskie, jak widać najliczniejsza opcja):

W większości niebieskich stanów (np. w Kalifornii) parlament nie może potem zmienić uchwalonego na drodze inicjatywy obywatelskiej i referendum prawa bez ponownej zgody obywateli w referendum. Ba, w tej samej Kalifornii żadna ustawa zmieniająca obciążenia podatkowe nie może wejść w życie bez pozytywnego wyniku w referendum.
Tylko że Kalifornijczycy nie dostali kontroli nad swoim rządem (która pozwala im np. w każdej chwili odwołać nawet gubernatora i sędziów stanowego Sądu Najwyższego) z nieba. Wszystko musieli sobie wywalczyć. Polecam lekturę na temat tego, jak to zrobili:
History of direct democracy in the United States

85 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - Jak kłamią urzędy s... · 0 replies · +2 points

Jestem za i - gdybym był jedną z osób, które taką sprawę wygrały, lub choćby dostały nie do końca odpowiadające faktom informacje - pewnie bym do prokuratora poszedł. Inna rzecz, że w tym drugim przypadku wcale nie ma pewności, że nasza "przeciążona" prokuratora zajęłaby się sprawą, zwłaszcza że skoro miałem tyle rozumu lub znajomości prawa, że urzędnika nie posłuchałem, to de facto nie ma pokrzywdzonego.

85 weeks ago @ Tomasz Łysakowski - "Gazeta Wyborcza" prze... · 0 replies · +2 points

Poza tym, nawet z 10 dziennikarzy wymienionych w artykule GW nie wszyscy uważają się za ofiary PiS-u. Cezary Gmyz na przykład oświadczył dziś, wpierw w Polsat News, potem na Twitterze, że owszem, był inwigilowany - ale dopiero za rządów Platformy!